O nawróceniu mówimy często, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu. Pan Jezus mówi na przykład w Ewangelii według św. Marka: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! (Mk 1,15) Tak brzmi to po polsku i w tym, jak to rozumiemy potocznie tkwi pułapka, gdyż nie dość, że nawrócenie rozumiemy specyficznie jako przemianę życia, to jeszcze po polsku mamy formę zwrotną, sugerującą, że to my mamy nawracać siebie. W tradycji ascetycznej Kościoła ugruntowało się to wezwanie Jezusa jako wezwanie by pracować nad sobą.
Tymczasem Ewangelista pisze po grecku metanoeite (używam transkrypcji alfabetu greckiego na łaciński), tzn. nawróćcie, od rzeczownika metanoia, co po grecku znaczy zmianę myślenia, mentalności, czyli zmieńcie swoje myślenie. Używając obrazu życia ludzkiego jako wędrowania drogą można powiedzieć, że Jezus wzywa, by zawrócić z drogi oddalającej nas od Boga, obrócić się o sto osiemdziesiąt stopni i ruszyć w przeciwnym kierunku, ku Bogu. W wyrazie metanoia, chodzi więc o coś głębokiego, o zmianę wewnętrzną, umysłową, mentalnościową, duchową, zbliżającą do Boga. Dla Żydów znaczyło to przemianę wiary – wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! (J 14,2) - uwierzenie w Chrystusa jako Boga. Dla pogan znaczyło to porzucenie wiary w bogów dla wiary w Chrystusa jako Boga, a dla chrześcijan znaczy to pogłębienie sposobu myślenia, jakiego oni potrzebują w związku ze swoim dotychczasowym życiem Bożym objawieniem.
Prorok Joel ujmuje Boże wezwanie w ten sposób: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana, Boga waszego! On bowiem jest litościwy, miłosierny, nieskory do gniewu i bogaty w łaskę, a lituje się nad niedolą. (Jl 2,12-13) Oznacza to przestawienie sposobu myślenia na to by całym sercem zwrócić się do Boga, by nie traktować nawrócenia jako zewnętrznej praktyki religijnej (rozdzieranie szat, posypanie głowy popiołem, spełnianie wymagań formalnych takich jak duża ilość rekolekcji czy modlitw) ale jako nowy sposób myślenia, mianowicie nastawienie się na Boga, na osobę Chrystusa, zbliżenie się do Niego myślowo i duchowo.
A zatem uwaga, uwaga! W metanoi czyli nawróceniu nie chodzi o przemianę życia - czyniłem zło a teraz zacznę czynić dobro. Owszem o to też chodzi, ale to jest WTÓRNE. Przede wszystkim mam odkryć, że potrzebuję inaczej myśleć, myśleć, że to nie ja się przemienię, ale że to Bóg, Jezus mnie przemieni. On będzie działał na mnie swoją łaską nawrócenia, a stanie się to tylko wtedy, kiedy przestawię właśnie swoje myślenie, uświadomię sobie:
ŻE MAM GRZECHY.
ŻE SAM NIE DAM RADY ICH PRZEZWYCIĘŻYĆ.
I ŻE TO ON JE WE MNIE POKONA
I TAK ODBĘDZIE SIĘ MOJE NAWRÓCENIE.
Potrzebuję poddać się Jego działaniu odkupieńczemu - oczyszczającemu z grzechu. Zmiana mentalności polegająca na poddaniu się Bogu uda się tylko wtedy, gdy Boga będę traktować jako Kogoś ważnego i bliskiego, i naprawdę z serca zechcę za Nim iść i Go naśladować. To się nazywa współpracą z łaską, którą On dla nas wylał na Krzyżu. Ta współpraca jest tym efektywniejsza im bardziej Bóg zajmuje w nas ważne miejsce jako Ten, komu wierzę i kogo staram się kochać. I im skuteczniej prostuję w sobie przekonanie, jakobym nawrócenia miał dokonać własnym staraniem jak faryzeusze. Życie moje, czyny moje i zachowania naprawdę zmienią się tylko z mocy Ducha Bożego. Kiedy współpracujemy z łaską w sferze mentalności, wtedy nasze osobiste wysiłki, nasza asceza także mają swoje znaczenie ale pomocnicze. Oto w jaki sposób Kościół postrzega nawrócenie bazując na nauce Chrystusa.
Jednak takie postrzeganie mamy trochę w duszpasterstwie zaniedbane. Często o Wielkim Poście myślimy po starotestamentalnemu. Jednak zauważmy, że w Starym Testamencie Bóg wzywał do zachowania Prawa, a do nawrócenia Izraela nie dochodziło. Tylko spadające raz po raz klęski podkreślały utrzymywanie się w stanie grzechu. Dopiero Ofiara Chrystusa stała się źródłem łaski nawrócenia i ludzie Nowego Testamentu zaczynają zmieniać jakość swojego życia w miarę współpracy z łaską Krzyża i łaską Zmartwychwstania. To zjawisko jest widoczne w Ewangelii i w Dziejach Apostolskich oraz w życiu bardzo wielu ludzi na przestrzeni historii. Współcześnie jednak świat w dużym stopniu odrzuca wezwanie do nawrócenia, a przez to owoce łaski Nowego Testamentu są coraz mniej w świecie widoczne. Jednak w przypadku jednostek i wspólnot, które traktują Chrystusa z wiarą i miłością nawrócenie następuje jako coś nieodłącznego od ich osobistego związku z Bogiem.
dk. Jan Ogrodzki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz