poniedziałek, 26 października 2026

NAJCENNIEJSZA NIĆ RELACJI Z BOGIEM

Tak powiesz synom Izraela: Jestem który Jestem. „Jestem” posłał mnie do was. (Wj 3,14)

To jest Imię moje na wieki i zawołanie moje po najdalsze pokolenia.(Wj 3,15)

Ja Jestem Pan Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi Egipskiej, z domu niewoli. (Wj 20,2)

A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata. (Mt 28,20).

Dzieje Objawienia Boga ludzkości zaczynają się od Bożego wyznania wobec Mojżesza, że Jego Imieniem, Jego Istotą jest to, iż On, Bóg JEST z ludźmi, JEST przy ludziach, JEST ludziom dostępny tam, gdzie żyją czyli na ziemi. Bóg mówi do Mojżesza – „Spojrzałem na was” i „zstąpiłem do was”. Bóg wyznaje to i potwierdza niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich dokonywał w historii Izraela. Największe znaki stały się dostępne ludziom, kiedy Bóg przyjął nasze człowieczeństwo i stał się Jezusem. W ciele ludzkim umarł na krzyżu, a potem zmartwychwstał w nowym ciele i tym samym objawił, na czym polega nowe życie: odkupione i wiecznotrwałe. I wtedy Bóg mówi nam przez Jezusa - A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. I rzeczywiście dzieje ludzkie wypełnione zostają obecnością Boga z nami, dokładnie tak, jak zapowiedział Izajasz, że imieniem Boga będzie „Bóg jest z nami” czyli immanu el. O Bogu coś wiemy i coś wyczuwamy w sercu, tylko dlatego, że On objawił się nam. Bez tego nic byśmy o Nim nie wiedzieli ani nie czuli. Istotą Objawienia jest zatem to, że Bóg powiedział i odsłonił przed nami, że ON JEST - Jest z nami i troszczy się o nas z miłością. Bóg Najwyższy i Bóg Transcendentny przekracza świat, gdyby się nie objawił, nic byśmy o Nim nie wiedzieli. A coś wiemy tylko dlatego, że się objawił, że pokazał znaki, a my przyjęliśmy je z wiarą, ponieważ Bóg jest wiarygodny i prawdomówny.

Kto jednak nie wierzy Bogu, Jego słowu, temu się zdaje, że Boga nie ma. Paradoksalnie łatwiej wierzyło się Bogu ludziom dawniejszym, mniej uczonym, uboższym, ponieważ lepiej wyczuwali Jego przewyższającą świat siłę i wyczytywali ją ze swojej historii życia. Dzisiejsi ludzie, posługujący się doczesną mądrością, próbują Boga poznawać podobnie jak dobra materialne i wtedy dochodzą do błędnych wniosków. Myślą, że Go niema. Dlatego niezbędne jest Objawienie, kiedy Bóg powie do nas: OTO JESTEM, a wtedy ludzie ufający Mu odkrywają sercem Jego obecność, a ludzie ufający tylko światu analizują Boga jako część świata i łamią sobie na tym zęby.

Bóg rzeczywiście objawił przez Jezusa, że JEST Z NAMI aż do skończenia czasów i dał nam na ten czas swoją żywą obecność w postaci zmartwychwstałego Chrystusa, obecność ukrytą pod znakami eucharystycznymi chleba i wina. W Eucharystii Bóg JEST z nami, w nas i nade wszystko dla nas. Mamy z Nim kontakt materialny ale i nade wszystko duchowy. Obcując z Chrystusem Eucharystycznym z wiarą i w modlitwie nabieramy stopniowo w życiu rzeczywistej relacji z Nim. Ona rozwija się, kiedy Go przyjmujemy, karmimy się Nim, przeżywamy Jego działanie w naszych sercach i kiedy Go adorujemy w osobistej modlitwie.

Niektórzy ludzie przyjmują Go, ale mimo wszystko słabo się duchowo rozwijają, ponieważ nie przeżywają relacji spotkania z Nim ani w Komunii św. ani w adoracji. Są sercem nadal przede wszystkim w sprawach świata, w jego pośpiechu. Nie angażują się w Osobę Jezusa, ale hamują relację z Nim, bo nie pragną jej albo nie czują się jej godni. Cofają się przed Nim. Nie są w spotkaniu z Nim prawdziwi. Usztywniają się. Coś udają, nie otwierają się, ale przeciwnie zamykają. Nie pozwalają, by Bóg w nich dokonywał prawdziwego „remontu”, boją się tego. Zamiast Boga kochać i ufać Mu, pielęgnują w sobie fałszywe Jego obrazy, których się obawiają. Wtedy moc Ojca, Syna i Ducha Świętego w Eucharystii pozostaje w nich skrępowana niczym w kajdanach. W ten sposób największy dar i największa bliskość, jaką Bóg zgotował dla ludzi, pozostaje niewykorzystana i łaska zostaje zmarnowana. Tak triumfuje zły duch, wykorzystując różne ludzkie egoizmy, schizmy i partykularne interesy, aby zwalczać w dziejach świata i Kościoła najprawdziwszą obecność Boga w Eucharystii i bliskość z Nim. Jest to największa krzywda, jaką zło może ludziom wyrządzić - popsuć im relację z Bogiem, który w Chrystusie JEST NAJBLIŻEJ NAS JAK TO TYLKO MOŻLIWE W OBECNYM ŻYCIU.                                                                                                                                                              dk. Jan Ogrodzki   


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz